Podpisałeś przelew na zakup nowego towaru, mimo że magazyn pęka w szwach od produktów, które nie rotują od miesięcy. Zamrażasz gotówkę.
Faktura za transport przyszła o 20% wyższa niż zakładał budżet. Nikt w operacjach nie potrafi wyjaśnić, skąd ten skok.
Znowu płacimy noty obciążeniowe od sieci handlowych za nieterminowość lub braki. To są pieniądze wyrzucone prosto do kosza.
Wartość zapasów w księgach znów nie zgadza się z tym, co jest na hali. Musisz robić duży odpis aktualizujący, który psuje wynik roczny.
Płacisz setki nadgodzin w magazynie i produkcji, a wolumen sprzedaży tego nie uzasadnia. Efektywność spada, koszty pracy rosną.
Podejrzewasz, że obsługujecie niektórych klientów poniżej progu opłacalności, ale nie masz danych (Cost-to-Serve), by to udowodnić zarządowi.